UbuDSL - wybawca użytkowników Linuxa za czasów TP

Forum poświęcone Linuksom, Uniksom oraz innym niestandardowym maszynom/systemom.
Awatar użytkownika
Piotr86PL
Posty: 37
Rejestracja: 20 wrz 2020, 18:17
Lokalizacja: SYS:

UbuDSL - wybawca użytkowników Linuxa za czasów TP

Post autor: Piotr86PL » 26 paź 2020, 19:04

Dzień Doberek

Dzisiaj chciałbym przyjrzeć się kwestii oprogramowania o nazwie UbuDSL, czyli następcy UbuNEO.
UbuNEO był projektem, który miał na celu ułatwić zainstalowanie i uruchomienie modemów ADSL pod USB, udostępnianych przez Telekomunikację Polską. Nasuwa się pytanie - To TP nie pamiętało o użytkownikach Linuxa? Otóż pamiętało. Sterowniki dostarczone na płycie działały pod Windowsem, Mackiem oraz Linuxem - ale jedynie tym który TP sobie upodobało czyli Slackware. Użytkownicy innych dystrybucji musieli instalować ręcznie przez skrypty od producentów modemów, które dla zwykłego usera były zbyt zawiłe. Dlatego też powstał projekt UbuNEO, który zawierał w sobie potrzebne skrypty i sterowniki do załadowania firmware do modemu oraz odpowiadał za ustanowienie połączenia PPP. Tak naprawdę to paczka gotowych rozwiązań, zapakowana w prosty interfejs. Wadą UbuNEO, było to iż obsługiwał jedynie Neostradę, jednak dzięki edycji odpowiednich plików można było dostosować go pod innych operatorów. Pakiet współpracował jedynie z czteroma modemami: SAGEM F@st 800, Thomson Speedtouch 330, ZTE ZXDSL 851 V1 oraz ZTE ZXDSL 851 V2. Firmware należało sobie samemu pobrać - twórcy UbuNEO udostępniali wszystkie pliki, nawet te nielegalne jak oprogramowanie do Speedtoucha czy ZXDSL 851 V1. Odpowiedzialni za projekt byli:
Przem "przemk" Kalicki - pomysłodawca, projektant, programista;
Adrian "adrian5632" Łubik - programista;
Adam "adam_em" Mrówczyński - projektant graficzny;
zaś samo UbuNEO działało jedynie na systemach Ubuntu 6.06, 6.10 oraz 6.12

Projekt szybko został porzucony na rzecz UbuDSL, który zapoczątkował pan Adrian Łubik. Od starego UbuNEO jego dzieło różniło się diametralnie, chociaż zasada działania jest taka sama. UbuDSL zawiera własne skrypty, ładny interfejs instalacyjny oraz informacyjny. Pakiet w przeciwieństwie do UbuNEO nie jest dedykowany do konkretnego urządzenia, a do konkretnego chipsetu. Oznacza to, że jest w stanie uruchomić wszystkie modemy działające pod kontrolą Eagle II, Access Runner, Unicorn II itd. Poszerza się dzięki temu lista obsługiwanych modemów o takie egzemplarze jak Siemens A-100 i inne. Dodatkowo UbuDSL obsługuje większą ilość operatorów niż TP - lista wykracza nawet poza nasz kraj. Pozwala też na ręczne wybranie ustawień. Potrzebny firmware paczka zawiera sama w sobie oprócz Unicorn II, który kopiuje z płyty instalacyjnej od modemu. Znalazłem tam też oprogramowanie do Speedtoucha, co mnie trochę dziwi, gdyż Thomson nie pozwala na jego redystrybucję. Podobnie zresztą jak Access Runner. Autorzy zapewne nie wiedzieli o tym, lub uzyskali zgodę od konkretnych firm. Cała instalacja przebiega łatwo i bezboleśnie. Przyjrzyjmy się więc procesowi instalacji UbuDSL.

Na początku musiałem się zaopatrzyć w odpowiedni system. UbuDSL niestety nie jest już rozwijany i współpracuje jedynie z systemami Ubuntu Hardy, Intrepid oraz Jaunty. Nieoficjalnie pakiet działa też w Ubuntu 10 tylko trzeba odpowiednio pliki zmodyfikować. Istnieje też wersja beta na Debiana. UbuDSL współpracuje też z OpenSUSE 11.0.

Po instalacji systemu Ubuntu w wersji 8.04, zaktualizowałem plik sources, rzuciłem mu apt-get update i apt-get upgrade. Dodałem repozytorium Adriana Łubika i wpisałem
sudo apt-get install ubudsl
.
Obrazek

Następnie odpaliłem program komendą sudo ubudsl i przywitało mnie takie ładne oraz schludne okienko z konfiguracją. Program od razu wykrył mój język, więc mogłem dumnie wcisnąć mały przycisk "dalej".
Obrazek

Pierwsze co się pojawia to okno gdzie muszę wybrać kraj, operatora oraz wpisać dane logowania. Oczywiście nie podałem swoich prawdziwych, tylko takie nooooo, działające. Pod pozycją "Dostosuj ustawienia" można ręcznie wybrać takie parametry jak użycie protokołu PPP czy VPI i VCI. Na screenie widać, że opcja z ustawieniem DNSów jest odznaczona. Ja ją później zaznaczyłem, gdyż okazało się, że program nie chce mi pobrać DNS. Później się okazało, że przez konsolę mogę tę opcję wywołać bez ponownej konfiguracji. Kiedy wszystko wpisałem mogłem przejść dalej.
Obrazek

Jak można zauważyć, po lewej znajduje się panel z etapami. Te wykonane mają koło siebie zieloną ikonkę, te w trakcie robienia mają żółtą ikonkę, a te niewykonane - szarą. Dodatkowo każdy etap jest opisany w przystępny sposób. Teraz ogólnie program wykrywa modem, więc wyświetla komunikat "podłącz modem". Podłączyłem ZTE ZXDSL 852 V1, więc czemu nazwa to CXACRU? Odpowiedź jest prosta, UbuDSL wykrywa, że zainstalowany modem jest wyposażony w chipset Connexant Access Runner. Nazwa CXACRU to nazwa firmware-u i jest to skrót od COnnexant ACcess RUnner. Sprzęty wyposażone w ten konkretny chipset nie są nazwane w oprogramowaniu, więc UbuDSL nie wie czy my podłączyliśmy ZXDSL czy coś innego na Access Runnerze, więc woli wyświetlić nazwę firmware-u. Jeśli ktoś jest spostrzegawczy to może mi powiedzieć, że przecież na Windowsie pisało, że jest to ZXDSL. Tak to prawda. Ale można to prosto zmienić edytując odpowiedni plik konfiguracyjny przed instalacją sterowników. ;) Wracając - UbuDSL właśnie instaluje potrzebne pakiety jak PPP, kopiuje firmware do odpowiedniego folderu, wygrywa zestaw skryptów, następnie kopiuje oprogramowanie modemu do jego pamięci i próbuje nawiązać sesję PPP - moim przypadku musiałem to zrobić ręcznie bo automatyczna nie zadziałała. Do tego procesu dodatkowo dodaję zdjęcie z konfiguracji SAGEM F@st 800, gdzie widać nazwę (tego modemu nie użyłem bo się lubi gryźć z VirtualBox).
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ponieważ automatyczne połączenie nie działa na mojej maszynie, to uruchomiłem dedykowany program o nazwie "Aplet UbuDSL", dzięki któremu mogę sprawdzić parametry transmisji itd. Tam też użyłem przycisku "połącz", aby ręcznie ustanowić sesję PPP. Następnie też odpaliłem parę stron internetowych, które dało się uruchomić na tym systemie, a potem wyłączyłem system i zabrałem się za pisanie tego tekstu.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na podsumowanie mogę powiedzieć, że jest to naprawdę świetne oprogramowanie. Szkoda, że nie działa pod nowszymi systemami. Chociaż powiem, iż UbuDSL po prostu wyświetla komunikat o niezgodności systemu. Jednak może udało by się oszukać go.... Nie mniej jednak to rzecz na innego posta, a mi pozostaje się żegnać i klikać "Wyślij". Proszę pisać jeśli macie jakieś pytania dotyczące projektu UbuDSL i UbuNEO. Może następnym razem odpalę to drugie... No nic.

Do zobaczenia.
Ostatnio zmieniony 08 sie 2021, 16:18 przez Piotr86PL, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Piteusz
Site Admin
Posty: 887
Rejestracja: 28 mar 2018, 02:12
Lokalizacja: /home/piteusz/
Kontakt:

Re: UbuDSL - wybawca użytkowników Linuxa za czasów TP

Post autor: Piteusz » 02 lis 2020, 09:05

Obsługa w linuksach DSLowatych modemów USB to był święty graal. Całe szczęście dość szybko się pozbyliśmy tego na rzecz starusieńkiego jak jak świat routera Pentagrama w 2006 roku.

Wcześniej był u nas wspaniały Sagem, którego otrzymaliśmy w 2005 roku przy podpisywaniu umowy na nasze pierwsze stałe łącze. Mieliśmy wtedy epizod z Mandrake/Mandriva (już nie pamiętam) i właśnie mieliśmy ten skompilowany driver w tar.gz. O dziwo jakoś to działało :D. Wcześniej mieliśmy modem na PCI i on był bezproblemowo przez starego Red Hata wykrywany. Gdy już mieliśmy ADSLki, to bezproblemowo mógł wlecieć czerwony węgorz - Debian 4.0 Etch :D

Sam artykuł wspaniały i fenomenalny. Jeden z kolejnych, które można by było dodać do Encyklopedii (nazwa tymczasowa - Pitopedia) - jeżeli autor by się zgodził. Byłoby zaznaczone na początku i na końcu, że to Twój artykuł.

Awatar użytkownika
Piotr86PL
Posty: 37
Rejestracja: 20 wrz 2020, 18:17
Lokalizacja: SYS:

Re: UbuDSL - wybawca użytkowników Linuxa za czasów TP

Post autor: Piotr86PL » 02 lis 2020, 20:29

Najważniejsze, że działało na tym Linuxie i dało się uruchomić. Gdyby nie to wiele osób musiało by przesiąść się na Windowsa lub kupić sprzęt od Apple. Niestety na ten sprzęt było skazanych wiele osób, gdyż do 2004 roku, TP oferowało jednie Sagema i Thomsona. Mowa oczywiście o tej najszerszej wersji Neostrady - bo pilotażówki działały na modemach Ethernet. Później oczywiście wprowadzili Speedtouch 510 ale mało kto brał to, gdyż koszty były ogromne, a poza tym modemy na USB były wciskane przez TP za 1 zł, aż nie wprowadzili Liveboxa. Ludziom bardziej opłacało się brać coś za złotówkę niż za 300 zł (bez podpisywania umowy i 600 zł). Dlatego było takie oblężenie tych Sagemów, Thomsonów, ZTE. Potem jak Centertel pod marką Orange, uruchomił Orange Freedom, wprowadził do oferty modem ZTE ZXDSL 852 V2, a później Siemens A-100. Oczywiście był to kiepski ruch, bo nikt tych modemów nie lubił, były problemy ze sterownikami itd.

To, że akurat miałeś Sagem'a to i tak nie jest źle, bo obok Speedtoucha 330, był dobrze wspierany przez systemy. Działał pod Windowsem, Linuxem, Mac OS (mam nawet sterowniki do niego). No i chipset Eagle jaki tam siedział działał bardzo dobrze na liniach kiepskiej jakości. Tata mi kiedyś opowiadał, że jeden abonent u którego był skarżył się na działanie telefonu, a raczej jego nie działaniu bo był zaszumiony. Internet na Sagemie działał wyśmienicie - pełna prędkość. Dlatego też mogę wyznać, że TP dawało technikom F@st 800 - jeśli komuś Internet na jego własnym routerze lub innym modemie nie działał, to serwisant podpinał Sagema, mówił, że wszystko działa i kazał wymienić modem, często pobierając przy tym oczywiście opłatę za bezpodstawne wezwanie technika. Speedtouch nie był taki dobry ale za to stabilniejszy i łatwiej się go instalowało. ZXDSL i Siemens A-100 tylko ładnie wyglądało i tyle.

Co do artykułu. Pewnie. Możesz go dodawać, ogólnie to co robię i piszę w necie jest otwarte na powielanie, gdyż zależy aby nic nie zginęło. No i dziękuję za miłe słowa :P

ODPOWIEDZ